środa, 13 listopada 2013

Felieton: Lalka - pozytywistyczna powieść romantyczna


Pracę zacznę od wyjaśnienia.. otóż wśród młodzieży panuje przeświadczenie, iż książki wpisane w szkolny kanon lektur są jedynie dziwnym wymysłem starych belfrów, łudzących się, że poezja czy literatura może wykształcić umysł młodego człowieka, zmienić jego pogląd na życie. Słowo młodzież należy jednak bezwzględnie obrać w cudzysłów. Generalnie bardzo trudno jest je zdefiniować, błędem kardynalnym jest generalizowanie jego znaczenia. Młodzież - starsze dzieci, młodzi dorośli? Trudno o prawidłową analizę. Moim zdaniem dzisiejszą młodzież można porównać co najwyżej do wybryków natury uczących się w gimnazjach. Więc czy błędnym jest myślenie o niej w sposób ogólnikowy? Zdecydowanie tak. Osobiście nie poczuwam się do przynależności do grupy, zrzeszenia 'młodzieży'. Bez zbędnej paplaniny, czuje, że odstaje od nich dzięki swojemu poglądowi na życie oraz sposobowi myślenia. Bo czy normalnym jest uczucie zafrasowania, ekscytacji,  wręcz utonięcia w lekturze 'Lalki' Prusa? Dla mnie to rzecz niezwykła.
Czytałam wiele książek, wiele lektur. Jedne były ciekawe, inne trochę mniej. Dlaczego więc czytając 'Lalkę' zauważam zmianę swojego zachowania, myślenia,  pojawiającą się na skórze gęsią skórkę, czuję jak kąciki moich ust lekko się rozchylają, a oczy kurczą, w celu dojrzenia najmniejszego szczegółu. Otóż pierwszy raz w życiu utożsamiłam się z głównym bohaterem dzieła, w tym przypadku ze Stanisławem Wokulskim.


Kim właściwie jest ten Stasiek? Jedni powiedzą romantyczny pozytywista, inni zaś nazwą go pozytywistycznym romantykiem. Dla mnie jest kimś bliskim. Nie uważam go jedynie za fikcyjnego bohatera, o którym zapomnę, wraz z przewróceniem ostatniej strony powieści. Ah, bo jak ten Prus pisze! Staś jest bezgranicznie zakochany w Izabeli Łęckiej. Miłość zawładnęła Jego życiem, wyznacza mu priorytety, stawia cele i zadania, kreśli grafik na każdy kolejny dzień, jest powodem Jego przebudzenia się i wstania z łóżka, oraz przyczyną bezsennych nocy, skąpanych niekończącymi się rozmyślaniami o niej, miłość jest istotą Jego życia, bez cienia wątpliwości stała się również przyczyną Jego śmierci, na co złożyło się wiele aspektów, ale przede wszystkim jedno pytanie, które pozostało bez odpowiedzi.. czy ona czuje to samo? Dlaczego więc utożsamiam się z Wokulskim? Otóż oboje pojmujemy miłość w ten sam, wyjątkowy sposób. Nie jest ona byle błahostką, nie pozna się jej w klubie na imprezie, nie poczuje się tego podczas korzystania z Facebooka, nie dozna się tych uczuć będąc osobą pospolitą. Dla nas miłość w życiu pojawia się tylko raz i ten stan, głęboko zakorzeniony, trwa przez całe życie. Nie jest ona siłą niszczącą, uniemożliwiającą inne, przelotne znajomości. Ale miłość jest tylko jedna. Na świecie żyją biliony ludzi, miliony mężczyzn, miliony kobiet. Gdzieś tam jest, a właściwie nie gdzieś, bo całkiem blisko, ten ktoś. Ktoś dla którego TAK traci się głowę tylko raz w życiu. Pomimo tego, że mija pare lat, że zmieniacie się całkowicie, wchodzicie w nowe środowiska, wasza fizjonomia ulega metamorfozie, rozszerzają się horyzonty, otwierają zamknięte na klucz drzwi.. pomimo tego Ty głupia wciąż o nim myślisz. Bo, podobnie jak u Wokulskiego, Twoje życie zmieniło się po tym jak doznałaś tego uczucia, kiedy dowiedziałaś się co to znaczy kochać. Gdy tak jak Wokulski łączyłaś nie pasujące do siebie elementy układanki, wmawiając sobie, że tworzą one spójną i logiczną całość. Gdy mówiłaś sobie, że skoro świeci słońce to on musi być w dobrym humorze, że jeśli przejdziesz pasy bez nadepnięcia na biały kolor to on porzuci tamtą dla Ciebie, wreszcie, że jeżeli jutro wstaniesz wcześniej to prawdopodobnie spotkasz go przed szkołą na papierosie i zyskasz możliwość przywitania się z nim, muśnięcia Jego buźki, krótkiej rozmowy, ujrzenia Jego uśmiechu. Jesteś nienormalna, pamiętaj o tym. Dlatego tak bardzo podoba Ci się 'Lalka', dlatego właśnie nie kończ jej zbyt prędko, bo losy Staśka kończą się tragicznie, więc czy nie lękasz się swego rodzaju rozczarowania i zmierzenia się z brutalną rzeczywistością? Na świecie nie ma prawdziwych miłości, nazwać tak możemy jedynie te platoniczne, które są szczere i dla których jesteśmy w stanie wszystko poświęcić.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz